poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Arrowa cd Aeri

- Przepraszam..- Mruknęła wadera, wstając.
- Nic się nie stało.- Odparłem.
- Arrow.- Przedstawiłem się.
- Aeria.
- Nic ci się nie stało? - Spytałem, patrząc jak wadera pociera bolącą głowę.
- Nie.. chyba.
- Może jesteś głodna?
- Cóż... Trochę.
- To chodźmy.- Uśmiechnąłem się. Wadera i ja poszliśmy do lasu. Jednak nie od razu zobaczyliśmy sarny.. Szukaliśmy ich od ponad dwóch godzin. W reszcie je znaleźliśmy. Duże stado. Upoliwaliśmy sarnę.

<Aeria?>

sobota, 27 czerwca 2015

Od Aerii

Szłam powoli brzegiem morza przyglądając się pojedynczym promieniom wychylającym się zza horyzontu. Woda przybrała pomarańczowo-różowy kolor, a mewy siedzące na niej tworzyły tylko czarne kropki na falach. Wszystko było takie piękne... Usiadłam i zapatrzyłam się w dal. Nie wiem, ile tak siedziałam. Rozmyślałam o wszystkim i o niczym, z krzyki mew pomagały mi się skoncentrować.kiedy się ocknęłam, słońce stało już wysoko, a woda z powrotem miała swój normalny, błękitny kolor. Westchnęłam i wstałam, żeby kontynuować swój spacer. Obserwowałam kolejne ptaki zataczające koła po niebie. Ciekawe, jakie to jest uczucie latać tak wysoko, widzieć wszystko z góry.... Moje kolejne rozmyślania przerwało gwałtowne uderzenie, które sprawiło, że z powrotem wylądowałam na piasku. Na przeciwko mnie również siedział wilk, który rozcierał właśnie głowę po uderzeniu...
 
<Ktoś?>

Nowa wadera!

Witaj Aeria!
 
 

wtorek, 23 czerwca 2015

Od Rikiego CD Tashy

-A czy ja wiem.. Nie ma po co.- rzekłem przytulając Tashe.
-A nie uważasz, że wypadało by się ożenić?- zapytała dając mi spojrzenie mówiące: ,,Prooooszę"
-Będzie ci się chciało organizować to wszystko z dwójką szczeniaczków na karku?- pocałowałem ją delikatnie.
-Kochanie przecież wiesz, że ślub to tylko formalność. Wolałbym jeszcze trochę poczekać i nie wychylać się stąd.
-No dobra. Czekaj GDZIE JEST Ältair?!- niemal wykrzyknęła.
-Spokojnie kochanie.. Za chwile go znajdziemy.- próbowałem uspokoić moją partnerkę. Niestety bez skutków.
-JAK MAM BYĆ SPOKOJNA JAK MOJE DZIECKO ZNIKNEŁO?!
Wstała rozpaczliwie szukając. Podszedłem do niej i zacząłem także szukać.
-ATRAIU TEŻ ZNIKNĄŁ!!
-Spokojnie, za chwile je znajdziemy.

Od Tashy CD Rikiego

Atraiu sie przewrócił i zaczął płakać. Riki podszedł do niego i wziął na plecy i przyniósł do nas. Przytuliłam go i zanuciłam mu kołysankę. Dzieci szybko zasnęły. Natomiast my ze sobą jeszcze rozmawialiśmy, a potem zasnęliśmy.

 * Następnego dnia *

 Obudził mnie Ältair z Atraiu, którzy chcieli wyjść na dwór. Po chwili wstał Riki i wszyscy razem poszliśmy na spacer. Wszyscy się swietnie bawili, a zwłaszcza dzieci...
- Riki, czy nie piwinnismy wziąć ślubu? - spytałam.

< Riki??> 

niedziela, 21 czerwca 2015

Cześć!

Nie mam bladego pojęcia co się dzieje, ale strasznie mi się to nie podoba. Ostatnio aktywność na blogu zniżyła się do poziomu zera. Rozumiem zbliżają się wakacje i robi się coraz cieplej i niektórzy po prostu nie mogą znieść siedzenia w domu, ale żeby nie znaleźć 10 min na napisanie jakiegoś małego opowiadania to naprawdę nie rozumiem. Więc wiem, że to co teraz powiem może wydawać się egoistyczne, ale jeśli nikt nie napisze żadnego opowiadania od PONIEDZIAŁKU do NIEDZIELI usuwam bloga. Albo bierzecie się w garść, albo ja usuwam Watahę Jasnego Blasku.
 
Ps. Może stworze wtedy innego bloga o innej tematyce, ale jeszcze się zobaczy.
 
                                                                                                                    ~Avalon 

sobota, 20 czerwca 2015

Od Melody CD Caspiana

Jak zwykle skakałam po drzewach, śledząc jednego z wilków. Jakoś było to moje ulubione zajęcie, a wilki jak dotąd sądziły, to po prostu jakiś ptak. Ten jednak był bardziej inteligenty i spojrzał na drzewo. Przez chwilę popatrzył się na mnie, a ja na niego. Zeszłam z drzewa i odwróciłam się. Miałam wrażenie, że wilk chce mnie zabić, więc sobie poszłam, wilk jednak szybko mnie dogonił.
- Kim jesteś i dlaczego mnie śledzisz? - zapytał ostrożnie. Ja jednak szybko umknęłam i biegłam prosto do domku na drzewie. Gdy już do niego wbiegłam, z całej siły zatrzasnęłam drzwi. Wilk był pod domkiem. W sumie, mógł być inteligenty, skoro jako jedyny gdy go śledziłam, obejrzał się. Wyszłam z domku.
- Jestem Melody i... dla zabawy. - powiedziałam cicho.

< Caspian?>