czwartek, 11 czerwca 2015

Od Shira CD Draggy

- Nie budź mnie tak... Która godzina? - zapytałem wstając.
- Już dziesiąta. - odpowiedziała i wyciągnęła mnie z jaskini.
- Już?! Melody musiała już dawno wstać. Będę miał kłopoty. - jęknąłem i zacząłem szybko biec do domku, a Draggy za mną. Zmęczyłem się w połowie drogi, a Draggy nie. Wzleciałem, a Draggy biegła pode mną. Gdy dotarliśmy, okazało się że nie było po co się śpieszyć. Melody spała jako człowiek. Spojrzałem na Dra, a ona na mnie.
- Czyli jednak nie będę miał kłopotów. Pewnie by myślała, że uciekłem czy coś. - stwierdziłem. Dopiero teraz zauważyłem, jakie Draggy ma ładne oczy. Ogólnie, jaka sama jest piękna. W sumie, chyba jest w moim typie. Draggy patrzyła na Melody.
- To ona potrafi zamieniać się w człowieka? - zapytała
- Tak, jak widzisz.

< Draggy?>


wtorek, 9 czerwca 2015

Od Lakoty CD Rachel

-A co z tym na ziemi? -Spojrzałam pytająco.
-Wydaje mi sie że kolejny raz się zregeneruje, albo już nie. -odpowiedziała spogladajac na drugiego typa
-Na pewno nasz kochany Mefisto dostanie wpierdol od Lucka -Wrednie sie uśmiechnęłam. Usłyszałam zachrypniety głos Mefisto
-Gliny!
-Zagadaj ich na nas pora!- poczułam, że Rachel nas przeteleportowała na teren watahy zmjeniłyśmy się w wilczyce było czuć woń martwego zwierzęcia
-Chyba zdążyłyśmy na obiad Rachel

< Sorka że tak długo ale brak wena kuleje xD>

Od Draggy CD Shira

Wadera warknęła, odwróciła się i odeszła. Dopiero teraz zauważyłam, że utyka.
- Co jej jest w nogę? - zapytałam. Shir wzruszył ramionami i poszliśmy gdzie indziej. Byliśmy daleko od domku Shira, a znów miał skończyć się dzień. Znaleźliśmy małą jaskinię z kilkoma kamiennymi półkami. Wskoczyłam na najwyższą, za to Shir spał na najniższej. Zasnęliśmy bez problemów, byliśmy zmęczeni po zabawie. Gdy tylko wstałam, wyczesałam sierść i zaczęłam budzić Shira. Wskoczyłam na jego półkę, bo wybrał sobie największą i miał dużo miejsca. Postawiłam mu łapę na brzuchu i trochę nacisnęłam, dzięki czemu od razu się obudził.

< Shir?> 

niedziela, 7 czerwca 2015

Od Shira CD Draggy

Gdy przestaliśmy się śmiać, popatrzyliśmy na siebie i była cisza. Po chwili jednak przewróciłem ją i sturlaliśmy się z małej górki. Skończyło się na tym, że ona była nade mną. Podniosłem ją magią i rzuciłem w nią śnieżką. Śnieg nadal padał. Draggy oddała mi i tak rozpętała się prawdziwa bitwa. Draggy miałą moce lodu, dlatego wytworzyła sobie osłonę i rzucała zza niej śnieżki. Ja musiałem ją sobie ulepić.
- Stop! Rozejm! - zaśmiałem się gdy szybko zaczęła we mnie nawalać śnieżkami.
- Zachowujemy się jak szczeniaki - zaśmiałem się.
- Potwierdzam... - powiedziała zażenowana Melody, która stała obok nas.
- Chcesz się przyłączyć? - zapytała Draggy. Melody rzuciła wściekłe spojrzenie waderze, która się skuliła.
- Melody, nie możesz integrować w nasze życie. - powiedziałem. Draggy pokiwała głową.

< Draggy?>

Od Draggy CD Shira

 - Jasne! - Shir otworzył mi drzwi i wyszliśmy na dwór. Było pięknie, biało...
- Ale tu cudownie! - szepnęłam. Shir biegał już po śniegu. Zaśmiałam się.
- Kto pierwszy do tamtego pnia! - zawołałam. Śmiałam się podczas biegu, Shir tak samo. Biegliśmy równo, ale Shir w końcu mnie wyprzedził.
- Co wygrałem? - zaśmiał się. Przewróciłam go i zasypywałam śniegiem. To był śmieszne, gdy Shir próbował się odkopać. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że patrzą na nas Melody i Edward. U stóp Melody leżały dwa zające. Przestałam zakopywać Shira i odkopał się. Shir mnie powalił i przygwoździł do ziemi.
- Taka sprytna ty jesteś, co? - zaśmiał się. Spojrzał stronę, w którą ja patrzyłam i z jego twarzy znikł uśmiech. Szybko zszedł ze mnie i pomógł wstać.
- Co wy... robicie? - zapytał Edward.
- Eee... Bawimy... się? - spróbował wyjaśnić Shir.
- Edward... Może my sobie gdzieś pójdziemy, co?... - zapytała wadera i poszli sobie. Spojrzeliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem.

< Shir?>

Od Shira CD Draggy

- Możesz przenocować u mnie. - powiedziałem.
- Tylko że mieszkam z siostrą... - dodałem.
- Nie szkodzi. Na pewno jest miła. - uśmiechnęła się i poszliśmy do domku. Tam czekała Melody. Gdy zobaczyła Dra od razu schowała się w pokoju. Ach, ta jej nieśmiałość.
- Ta... miła... ale tylko kiedy da się do siebie zbliżyć. - powiedziałem wywracając oczami. Szybko uszyłem Dra posłanie i poszedłem do siebie. Ja sam jednak nie szedłem jeszcze spać. Czekałem na pierwszy śnieg, czegoś takiego nie mogę przegapić. Po dwóch godzinach, gdy księżyc już był na niebie, zaczął padać śnieg. Uśmiechnąłem się i wychyliłem nos za okno. Teraz mogę iść spać.
Następnego dnia, Melody nie było już w domu. Napisała na karteczce swoim pięknym pismem: Idę na lekcję polowania. Nie czekaj, idź gdzie sobie chcesz. Tak więc, otworzyłem drzwi i od razu zobaczyłem Dra, która czesała sobie sierść.
- Cześć - przywitałem się z uśmiechem. Wadera wyglądała pięknie. Obym się tylko nie zakochał.
- Siema - powiedziała.
- Idziemy się przejść? - zapytałem.

< Draggy :3?> 

Od Draggy CD Shira

Idąc lasem zauważyłam przystojnego basiora.
- Cześć. - przywitałam się bez zastanowienia.
- Cześć. Jesteś z Watahy Jasnego Blasku? - zapytał mnie.
- Nie. Mogłabym dołączyć? - zapytałam i dostałam natychmiastową odpowiedź.
- Nie wiem. To nie moja wataha. Mogę cię zaprowadzić do alfy. - odpowiedział, a ja kiwnęłam głową i mnie zaprowadził. W tym czasie rozmawialiśmy. Po chwili byliśmy już na miejscu.
- Mogę dołączyć? - zapytałam po przedstawieniu się. Edward - bo tak miał na imię alfa, pozwolił mi i byłam członkinią watahy. Kazał basiorowi mnie oprowadzić. Po zwiedzaniu zapytał mnie.
- Jak w ogóle masz na imię? Ja jestem Shir, zapomniałem się przedstawić.
- Jestem Draggy, ale mów mi Dra. - powiedziałam. Zaczęło się ściemniać.
- Znasz jakieś miejsce gdzie mogę przenocować? - zapytałam basiora.
<Shir?>